Nr 4  *  26 marca 2006


Jacek Andrzej Rossakiewicz


Zmiana ustawy o NBP


Wstęp do uzdrowienia polskiej bankowości i gospodarki.




1. Konstytucyjne podstawy zmiany.


Organizacja, zadania i zasady działania NBP są określone w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w artykule 227.


Art. 227.


1. Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski od­powiada za wartość polskiego pieniądza.

2. Organami Narodowego Banku Polskiego są: Prezes Narodowego Banku Polskiego, Rada Po­lityki Pieniężnej oraz Zarząd Narodowego Banku Polskiego.

3. Prezes Narodowego Banku Polskiego jest powoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta Rze­czypospolitej, na 6 lat.

4. Prezes Narodowego Banku Polskiego nie może należeć do partii politycznej, związku zawodo­wego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu.

5. W skład Rady Polityki Pieniężnej wchodzą Prezes Narodowego Banku Polskiego jako prze­wodniczący oraz osoby wyróżniające się wiedzą z zakresu finansów powoływane na 6 lat, w równej liczbie przez Prezydenta Rzeczypospolitej, Sejm i Senat.

6. Rada Polityki Pieniężnej ustala corocznie założenia polityki pieniężnej i przedkłada je do wia­domości Sejmowi równocześnie z przedłożeniem przez Radę Ministrów projektu ustawy bu­dżetowej. Rada Polityki Pieniężnej, w ciągu 5 miesięcy od zakończenia roku budżetowego, składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej.

7. Organizację i zasady działania Narodowego Banku Polskiego oraz szczegółowe zasady powo­ływania i odwoływania jego organów określa ustawa.



2. Pytanie o cel. Co jest celem NBP?


Artykuł 227, ust. 1. Konstytucji R.P. dokładnie określa cel NBP. Jest nim po pierwsze: emisja pieniądza oraz po drugie: ustalanie i realizowanie polityki pieniężnej. NBP ma wyłączne prawo do realizacji tych celów. Ponadto NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza, choć w zakresie realizacji tego celu nie posiada wyłączności. W myśl art. 24. ust. 1 ustawy o NBP; bank narodowy realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej, zaś ust. 2 tego samego artykułu określa, iż zasady ustalania kursu złotego w stosunku do walut obcych ustala Rada Ministrów w porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej. W zakresie kursu walutowego głos decydujący posiada Rada Ministrów. NBP ma jedynie głos doradczy. Jak widać dbałość o wartość polskiego pieniądza nie jest ani najważniejszym, ani wyłącznym celem NBP. Najważniejszym celem NBP jest emisja polskiego pieniądza wynikająca z założonej i realizowanej polityki pieniężnej. Dzięki emisji pieniądza następuje wyrażenie wartości majątku narodowego (oraz wzrostu produkcji) w pieniądzu i poprzez pieniądz. Zjawisko to określane jest mianem monetyzacji gospodarki i ma ono decydujący wpływ na rozwój gospodarczy. Stopień monetyzacji gospodarki przesądza o jej wydajności i sprawności. Zbyt niski stopień monetyzacji gospodarki sprawia, że będzie ona mało wydajna lub będzie zmierzać ku stagnacji.


Ustawa o NBP, określając cele i zadania NBP (art. 3 ustawy o NBP), nie może przemilczać jego podstawowej funkcji monetyzacyjnej. Zasady działania NBP powinny zostać określone w ustawie przede wszystkim odnośnie podstawowego celu NBP; emisji polskiego pieniądza i prowadzenia polityki pieniężnej. Pieniądz nie istnieje zanim nie zostanie wyemitowany. Ustawa o NBP to właściwe miejsce na określenie zasad emisji pieniądza i prowadzonej polityki pieniężnej. Kwestia stopnia monetyzacji majątku narodowego oraz monetyzacji corocznego przyrostu dóbr (wzrost PKB) jest zasadniczą kwestią polityki pieniężnej. W tym zakresie NBP ma wyłączność i za realizację tego celu odpowiada. Dbałość o wartość polskiego pieniądza i stabilność cen pojawia się wówczas na właściwym miejscu, nie w opozycji do zadań gospodarczych, ale w powiązaniu z nimi. Art. 3 ust. 1 ustawy o NBP powinien zatem zostać zmieniony:


Stan obowiązujący


1. Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.


Zapis projektowany


1. Podstawowym celem działalności NBP jest monetyzacja gospodarki i majątku narodowego. NBP dokonuje monetyzacji poprzez emisję znaków pieniężnych Rzeczypospolitej Polskiej proporcjonalnie do wzrostu gospodarczego.

Wyemitowane kwoty zasilają budżet państwa. Drugim celem NBP jest dbałość

o wartość polskiego pieniądza.


(Szczegółowy projekt zmiany ustawy o NBP został zawarty w Demokracji Finansowej Nr 3, z dn. 11 marca b.r.)


3. Jaka emisja?


Emisja polskiego pieniądza to konstytucyjny przywilej i wyłączne prawo NBP. Zasady prowadzenia takiej emisji powinny zostać sformułowane w ustawie o NBP, zgodnie ze stanem najlepszej, naukowej wiedzy na ten temat.


Podstawowy motyw emisji pieniądza został określony przez ludzkość ponad dwadzieścia pięć wieków temu. Jest to 1. umożliwianie swobodnej wymiany towarów, 2. określanie wartości dóbr oraz 3. łatwy podział wypracowanego majątku. Te trzy funkcje to podstawowe funkcje pieniądza1, które sprawiły, że na przestrzeni dziejów pieniądz nie tylko zrobił zawrotną karierę, ale także posłużył ludzkości do budowania coraz bardziej satysfakcjonującej cywilizacji. Do budowy dobrobytu i lepszego zaspokojenia potrzeb przysłużyła się szczególnie trzecia funkcja pieniądza; łatwy podział wartości wypracowanego majątku. Ta funkcja ułatwiła podział pracy i organizację coraz bardziej skomplikowanych, długotrwałych procesów produkcyjnych, niezbędnych do wytworzenia bardzo złożonych dóbr; takich jak skomplikowane urządzenia, budowle i maszyny. Dzięki tej funkcji pracownicy otrzymywali, w postaci wynagrodzenia, część produktu zanim został on wytworzony i sprzedany. Dobrze zorganizowana praca zespołów ludzkich oraz postęp technologiczny prowadziły do wytwarzania coraz większej ilości dóbr. Taki przyrost dóbr wymaga odzwierciedlenia poprzez emisję pieniądza. Dzięki emisji pieniądza przyrost dóbr: (wyprodukowanych towarów i świadczonych usług) może zostać skonsumowany. Taka emisja wynika z podstawowych twierdzeń ilościowej teorii pieniądza, znanych od przeszło 200 lat.


Motyw emisji proporcjonalnej do wzrostu gospodarczego był postulowany w XX wieku. Robił to dobitnie John Maynard Keynes, (choć w latach 30 i 40. XX wieku przeszkadzał mu w tym skutecznie parytet złota). Za to laureat nagrody Nobla2 Milton Friedman piszący w drugiej połowie XX wieku nie musiał stosować się do kruszcowego ograniczenia emisji3. Friedman postulował emisję proporcjonalną do wzrostu gospodarczego4. Taka emisja, może być dzisiaj wyrażona podstawowym równaniem: ΔM=PΔT/V. Taka emisja (Δ -przyrost) nie zmienia proporcji ilości pieniędzy (M) do ilości dóbr (T). Jest dostosowana do wielkości obiegu (V). Jako taka nie przyczynia się do wzrostu cen (P). Inflacja może być spowodowana nadmierną ilościowo emisją pieniądza. Emisja proporcjonalna; emisja-monetyzacja, pełni ważną ekonomicznie i gospodarczo funkcję: umożliwia sprzedaż wyprodukowanych dóbr poprzez optymalny wzrost popytu efektywnego. Popyt ten kształtuje się wówczas w sposób naturalny; jest dostosowany do tempa wzrostu gospodarczego i do tempa istniejącego obrotu. Popyt wynikający z odpowiedniej ilościowo emisji nie jest blokowany brakiem pieniędzy (to z definicji), ani fizycznymi ograniczeniami szybkości obrotu. Szybkość obrotu zależy od czynników fizycznych m.in. od wydolności ludzkiego organizmu. Wzrost szybkości obrotu może stanowić antidotum na brak emisji, ale jest to zależność teoretyczna. Wzrost tempa życia ma swoje naturalne ograniczenia. A niedobór pieniądza względem ilości dóbr obecnych na rynku, wcale nie skłania ludzi do szybszego i częstszego robienia zakupów. Dzieje się zazwyczaj odwrotnie. Niedobór pieniądza spowalnia obrót poprzez czynnik psychologiczny; obawę przed utratą środków utrzymania w obliczu trudności pozyskania pieniądza oraz fizycznie poprzez zatory płatnicze (wynikające z braku środków płatniczych).


W ten sposób doszliśmy do twierdzenia, iż brak odpowiedniej emisji oznacza początek ekonomicznych kłopotów. Zbyt niski popyt na wytworzone dobra wynikający z braku emisji, przekłada się najpierw na spadek produkcji, potem na wzrost bezrobocia, a w końcu na stagnację gospodarczą. Skutkiem zaniedbania emisji staje się deflacja; niedobór pieniądza na rynku. Deflacja wyraża się poprzez spadek obrotu; jego wielkości i szybkości. Spadek cen to bardzo dramatyczny wskaźnik deflacji i nie występuje on zawsze. Spadek cen jako skutek deflacji nie pojawi się od razu, szczególnie w momencie wzrostu oprocentowania pieniędzy. Odsetki od kredytów inwestycyjnych i inne koszty kapitałowe są zawarte w cenach towarów i ponoszą ceny bez względu na ilość pieniądza. Zazwyczaj im mniej jest pieniądza, tym większe jest na niego zapotrzebowanie i tym wyższy procent, skutkujący wzrostem cen. Skutkiem deflacji jest zatem nie tylko stagnacja gospodarcza i wzrost bezrobocia. Efektem deflacji może być także wzrost cen, wynikający oczywiście nie z nadmiaru pieniądza, (jak to się dzieje w klasycznej inflacji), ale ze spadku produkcji i wzrostu oprocentowania. Skutecznym lekarstwem na zastój gospodarczy i wzrost cen spowodowany stagnacją, jest emisja pieniędzy oraz wzrost inwestycji i konsumpcji wynikający z uruchamiania pieniędzy, przez tych, którzy je zgromadzili. Jeżeli w sytuacji gospodarczej stagnacji, pieniądze zgromadzone przez najbardziej zapobiegliwych tracą na wartości, tym chętniej są one przez nich inwestowane w gospodarkę realną. Taki mechanizm samoregulacji gospodarki jest pożądany i nie należy z nim walczyć. Podnoszenie stóp procentowych w celu uczynienia tezauryzacji bardziej opłacalną, (aby zatrzymać pieniądze w banku; tzw. walka z inflacją” oraz cel inflacyjny NBP) to podcinanie tendencji do ożywienia gospodarki.


4. Kredyt zamiast emisji?


Pisanie o emisji oraz o tym, iż jest to podstawowy cel NBP, jest dzisiaj konieczne, bowiem emisja pieniądza została zaniedbana przez NBP i zastąpiona akcją kredytową prowadzoną szeroko przez prywatne banki komercyjne. Wstrzymanie proporcjonalnej emisji-monetyzacji przez NBP rodzi uprzywilejowanie banków komercyjnych, w których rząd i społeczeństwo zaciąga coraz większe długi. Sytuacja jest wręcz absurdalna, bowiem w prywatnych bankach komercyjnych nastąpiło przemieszanie i zespolenie dwóch funkcji; 1. pożyczania pieniędzy z 2. emisją pieniędzy. Ta druga funkcja jest funkcją zastrzeżoną dla NBP w Konstytucji R.P. Realizowanie jej pod pozorem udzielania pożyczek jest niezgodne z polskim prawem, choć stało się już dzisiaj powszechne, weszło do oficjalnej praktyki banków i uległo zbanalizowaniu. O proporcji pomiędzy emisją polskiego pieniądza przez NBP w postaci gotówki, a emisją pieniądza ogółem; zapisy na kontach, lokaty terminowe, (obligacje), prowadzona także przez prywatne banki komercyjne, informuje tzw. mnożnik kreacji pieniądza5. Mnożnik ten wzrósł z 4,1 (grudzień 1996) do 5,85 (grudzień 2005), czyli o 43%. Oznacza to, iż każdej złotówce wyemitowanej przez NBP w postaci banknotów i monet odpowiada dzisiaj 4 złote 85 groszy wyemitowane w postaci np. zapisów na kontach. Jak widzimy pieniądze w Polsce są emitowane nie tylko przez NBP, ale także w większym stopniu przez prywatne banki komercyjne.


Tabela 1. Porównanie rocznych przyrostów gotówki (M0) do przyrostów kwot wykreowanych przez prywatne banki komercyjne w Polsce, w latach 1997-2005. W tabeli uwzględniono agregat M1 (M0 plus rachunki bankowe płatne na żądanie) i M2 (M1 plus rachunki o terminie do 2 lat włącznie). Podano także szybkość obrotu V.


1

2

3

4

5

Rok

V

ΔM0

w mld zł.

ΔM1

w mld zł

ΔM2

w mld zł.

1997

6,5

8.1

11.3

39.4

1998

6,7

11.3

10.7

44.3

1999

6,0

-0.8

21.5

45.0

2000

7,0

-4.1

-4.9

31.9

2001

6,6

11.0

11.8

27.6

2002

5,9

2.3

18.3

-8.0

2003

5,1

4.3

21.5

17.6

2004

5,2

2.9

17.6

24.7

2005

4,6

1.3

32.3

37.0



suma

36.3

suma

140,1

suma

262.5

Obliczenia na podstawie danych NBP.


Widać wyraźnie dominację bankowej kreacji pieniądza nad emisją NBP. Od roku 2003 widać wyraźną dysproporcję, najprawdopodobniej jest to skutek upowszechnienia kart kredytowych i debetowych. W 2005 roku przyrost kreacji pieniądza bankowego 28 razy przewyższył emisję NBP. Wraz z tendencją do posługiwania się kredytem spada wyraźnie szybkość obrotu (V). W latach 2000-2005 szybkość obrotu spadła  o 1/3.


5. Jak to jest możliwe?


Jak doszło do tego, że polski pieniądz (nie mylić z monetami i banknotami) kreują prywatne banki komercyjne, na dodatek najczęściej zagraniczne. Stało się tak poprzez przyjęcie zasad bankowości właściwej kapitalizmowi; bankowości opartej na kreacji kredytowych długów. Podstawowym czynnikiem kreacji pieniądza w kapitalizmie jest zadłużenie. Zaciągamy kredyty, które sumarycznie przekraczają zasób gotówki. Banki nie udzielają kredytów w ramach posiadanych depozytów, ale kreują nowe zapisy, których sumaryczna wartość przekracza wielokrotnie zasób gotówki. Aby umożliwić bankom prywatnym taką działalność, NBP sukcesywnie obniża poziom wymaganej rezerwy obowiązkowej. Dzisiaj ta wymagana rezerwa wynosi tylko 3.5%. Oznacza to, że bank może udzielić wielokrotnie więcej kredytów niż posiada pieniędzy; nawet 28.5 razy więcej, o ile tylko znajdzie wiarygodnych kredytobiorców. Ten górny pułap, będący odwrotnością stopy rezerwy obowiązkowej, jest w rzeczywistości mniejszy i jest określany statystycznie wielkością mnożnika kreacji pieniądza, (o którym już pisałem). Pieniądz wyemitowany poprzez kredyt (wzrost zadłużenia osób prywatnych i przedsiębiorstw) trafia do producentów użytecznych towarów, ale potem klient banku (kredytobiorca) musi zwrócić bankowi tę kwotę, która nigdy nie była jego własnością, która została sobie przywłaszczona w momencie emisji-kreacji; podczas udzielania kredytu ze środków, których bank nie posiadał. Bank komercyjny nie pożycza pieniędzy z depozytów, on je emituje, bowiem przywłaszczył sobie do tego prawo, oczywiście za zgodą i wiedzą NBP. NBP ochrania banki komercyjne i ich wypłacalność, (m.in. dla dobra klientów banku). Drukuje na ich zamówienie banknoty, (ilość gotówki wówczas wzrasta), może także, w chwilach paniki społeczeństwa zarządzić ograni-czenie lub wstrzymanie wypłat z depozytów dla ludności i firm. Przywłaszczenie sobie prawa do emisji, które konstytucyjnie należy do NBP i Narodu, jest najbardziej lukratywnym interesem. Prywatna emisja pieniędzy prowadzona w miejsce konstytucyjnej emisji-monetyzacji majątku narodowego i przyrostu dóbr przez NBP, rujnuje Polskę i Polaków, bowiem kredyty, powięk-szone o odsetki trzeba zwracać, a NBP nie wyemitował wystarczającej ilości pełnowartoś-ciowych pieniędzy.


6. Jak można zmienić taką niekorzystną sytuację?


Można ją zmienić właśnie poprzez zmianę ustawy o NBP; poprzez określenie w ustawie zasad prowadzenia emisji narodowych pieniędzy proporcjonalnie do wzrostu gospo-darczego, czyli poprzez zobowiązanie NBP do prowadzenia emisji-monetyzacji przyrostu dóbr. Należy wprowadzić prawo oparte na wiedzy, w miejsce propagowania liberalnej demagogii i kapitalistycznego systemu kreacji pieniędzy dłużnych, przez ludzi, którzy przywłaszczyli sobie prawo do emisji pieniądza i traktują go jak swoją własność. Należy także oddzielić prowadzenie działalności kredytowej od emisji pieniędzy. Kredyt może powrócić do takiej funkcji, do jakiej bankierzy przyznają się powszechnie przed społeczeństwem; czyli do pożyczania z depozytów. Ograniczenie stóp procentowych, łatwe i możliwe wraz z emisją pełnowartościowych pieniędzy, pozwoli dbać o stabilność cen, gdyż koszty odsetkowe (kapitałowe) stanowią przynajmniej 30% ceny towarów. Najbardziej stabilny cenowo jest system bankowości bezodsetkowej związany ze wspieraniem gospodarki realnej i stamtąd czerpiący zyski, ale z uwzględnieniem zasady solidarności społecznej, wspólnego ponoszenia ryzyka, czyli dzielenia zysków i strat. Ale o tym w następnym numerze Demokracji Finansowej.


Projekt zmiany ustawy o NBP, zgodny z niniejszym stanowiskiem, został zawarty w Demokracji Finansowej Nr 3, z dn. 11 marca b.r.


Warszawa 26.03.2006


Jacek Andrzej Rossakiewicz





1 Możliwość tezauryzacji majątku to czwarta funkcja pieniądza, pozostająca z trzema poprzednimi w funkcjonalnej sprzeczności. Wycofywanie pieniędzy z obrotu utrudnia wymianę, gospodarowanie, podział dóbr i utrzymanie stabilności cen. Akceptacja nagradzania tezauryzacji odsetkową premią sprawia, że liberalna ekonomia staje się demagogią a nie nauką.

2 Keynes nie dostał nagrody Nobla tylko z tego powodu, że za jego życia jeszcze takich nagród w dziedzinie ekonomii nie przyznawano. Keynes zmarł w roku 1946. Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, fundowane przez Centralny Bank Szwecji, zaczęto przyznawać od 1969 roku.

3 W roku 1971 prezydent Nixon zniósł parytet złota dla dolara, a w 1976 roku MFW dokonał demonetyzacji złota.

4 Dzisiaj równanie takiej emisji może z równania Dawida Ricardo MV=PT, (z roku 1810) wyprowadzić uczeń szkoły średniej lub nawet podstawowej. Pisałem o tym w Nr 1, 2 i 3 Demokracji Finansowej. Studenci tego nie czynią, bo ulegają liberalnej i neoliberalnej indoktrynacji, według której emisja pieniądza jest źródłem wszelkiego zła w ekonomii i należy ją zastąpić kredytem. Takie poglądy lansują oczywiście zwolennicy lichwy dla własnego interesu. Student, który ulegnie liberalnej indoktrynacji w procesie nauczania, zazwyczaj tkwi w błędnym mniemaniu o naturze ekonomii i oprocentowania pieniądza do końca swojego życia.

5 Mnożnik kreacji pieniądza definiuje się dzisiaj jako stosunek M3/M0, czyli (w pewnym uproszczeniu) wszystkich pieniędzy do gotówki.




home

Dokument przekształcony na HTML

za pomocą Pajączek NxG Professional v5.9.1